Pozycjonowanie stron urzędów i jednostek publicznych
Mieszkaniec szuka w telefonie godzin przyjęć, druku wniosku albo numeru do wydziału. Ustawiamy serwis urzędu tak, żeby trafiał na oficjalną stronę i znajdował potrzebną informację bez dzwonienia do sekretariatu.
Nagrody i wyróżnienia
- Lider Branży SEO
- Najlepsza agencja SEO w Polsce
- Złota Firma
- Inspirator Kariery
Sprawa urzędowa zaczyna się w wyszukiwarce
Urząd nie zabiega o klienta, lecz o to, żeby mieszkaniec trafił do źródła. Gdy oficjalna strona opisuje procedurę zawile albo chowa ją w załączniku PDF, pierwsze miejsce zajmuje komercyjny portal z przepisaną i często nieaktualną treścią. Skutek widać w rozmowach telefonicznych i w sprawach załatwianych po raz drugi.
Serwis podmiotu publicznego ma obowiązki, których nie mają firmy: dostępność cyfrową według standardu WCAG, prowadzony Biuletyn Informacji Publicznej i archiwum dokumentów. Te wymagania nie kłócą się z widocznością. Poprawny nagłówek, opisany odnośnik i przejrzysty układ treści pomagają zarówno czytnikowi ekranu, jak i robotowi wyszukiwarki.
Zacznij od konsultacjiStały opiekun, który zna Państwa stronę
Przez cały okres współpracy rozmawiają Państwo z jedną osobą, która prowadzi projekt i zna jego historię.
Główna specjalizacja: pozycjonowanie
Od ponad dekady pracujemy przede wszystkim nad widocznością w wyszukiwarce. Strony, PR i marketing prowadzimy tak, żeby ją wzmacniały.
Umowa na Państwa warunkach
Do wyboru umowa na 12, 24 lub 36 miesięcy albo bezterminowa, z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia.
Jak prowadzimy pozycjonowanie serwisu urzędu
Zaczynamy od spraw, które mieszkańcy zgłaszają najczęściej, i od stanu technicznego serwisu.
Karta osobno dla każdej sprawy
Jedna sprawa, jeden adres: kto ją prowadzi, jakie dokumenty trzeba złożyć, ile trwa, ile kosztuje i skąd pobrać wniosek. Właśnie takich zapytań szukają mieszkańcy, a wykaz w jednym długim spisie na nie nie odpowiada.
Dostępność cyfrowa i struktura treści
Porządkujemy nagłówki, opisy odnośników, tabele i pliki do pobrania, żeby strona spełniała wymagania dostępności i była zrozumiała dla wyszukiwarki. Poprawiamy też czas ładowania na telefonie.
Wizytówka urzędu w mapach Google
Uzupełniamy godziny przyjęć, kasę, wejście dla osób z niepełnosprawnością i numery do wydziałów. Pilnujemy, żeby te dane zgadzały się z treścią serwisu, bo rozbieżności najczęściej kończą się telefonem.
Porządek w archiwum i w BIP
Nieaktualne nabory, zdublowane adresy i stare ogłoszenia potrafią wypychać z wyników treści bieżące. Wskazujemy, co przekierować, co oznaczyć jako archiwum, a czego robot nie powinien w ogóle indeksować.
Jak mieszkaniec szuka sprawy urzędowej i gdzie urząd traci ten ruch
Mieszkaniec nie zna nazwy wydziału ani numeru uchwały. Pokazujemy, jak wygląda jego droga w wyszukiwarce, czego naprawdę szuka i w którym miejscu oficjalny serwis przegrywa z portalem, który przepisał procedurę rok temu.
01
Trzy sytuacje, w których mieszkaniec wpisuje sprawę w wyszukiwarkę
Trzy sytuacje, w których mieszkaniec wpisuje sprawę w wyszukiwarkę
Ruch na stronie urzędu ma inny rytm niż na stronie firmy. Nikt nie wchodzi tu z ciekawości i nikt nie porównuje ofert. Mieszkaniec ma sprawę do załatwienia i chce wiedzieć trzy rzeczy: gdzie, z czym i do kiedy. Według GUS w 2025 roku z usług administracji publicznej przez internet skorzystało 61,1% osób w wieku od 16 do 74 lat, a 36,2% szukało informacji na stronach administracji. To drugie zdanie jest dla nas ważniejsze, bo opisuje moment, w którym o widoczności decyduje wyszukiwarka, a nie logowanie do systemu.
Pilna sprawa, termin, przepis
Pierwsza sytuacja to sprawa nagła: zgubiony dowód, zalane mieszkanie, drzewo złamane przez wichurę. Mieszkaniec wpisuje całe zdanie i oczekuje numeru telefonu oraz godzin przyjęć. Druga to termin: deklaracja o odpadach, podatek od nieruchomości, zapisy do przedszkola. Tu pytanie brzmi, do kiedy i na jakim druku. Trzecia to przepis: ktoś sprawdza, czy w ogóle musi cokolwiek zgłaszać. Każda z tych sytuacji potrzebuje innej strony docelowej, a nie tej samej strony głównej z listą aktualności.
- Sprawa nagła: numer bezpośredni do wydziału, godziny przyjęć, adres i numer pokoju.
- Termin: data graniczna, wzór dokumentu, sposób złożenia i informacja o opłacie.
- Przepis: krótka odpowiedź, kto podlega obowiązkowi, i odesłanie do karty usługi.
Gdzie ten ruch ucieka
Gdy oficjalna strona nie odpowiada wprost, odpowiedź przejmuje portal komercyjny, który przepisał procedurę w poprzednim stanie prawnym. Mieszkaniec czyta nieaktualną treść, przychodzi z niewłaściwym drukiem i wraca po raz drugi. Koszt tego zjawiska ponosi urząd, tylko nie widać go w żadnym raporcie marketingowym. Widać go w kolejce przy okienku i w liczbie telefonów do sekretariatu.
Zanim zaczniemy pisać, prosimy o listę spraw, które najczęściej trafiają do biura podawczego. Taka lista jest lepszym źródłem tematów niż jakiekolwiek narzędzie do fraz.
02
Zapytania o sprawy urzędowe i język, którego mieszkaniec naprawdę używa
Zapytania o sprawy urzędowe i język, którego mieszkaniec naprawdę używa
Największa różnica między treścią urzędową a zapytaniem mieszkańca leży w słowach. W serwisie stoi nazwa procedury dotycząca zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów, a w wyszukiwarkę trafia pytanie o wycinkę drzewa na działce. Nie chodzi o to, żeby rezygnować z nazwy formalnej, bo ona ma znaczenie prawne. Chodzi o to, żeby oba sformułowania znalazły się na jednej stronie: potoczne w nagłówku i w pierwszym akapicie, formalne przy podstawie prawnej i przy nazwie wydziału.
Cztery grupy zapytań
- Nazwa sprawy razem z nazwą gminy, miasta lub dzielnicy.
- Pytanie o dokument: jaki wniosek, gdzie go pobrać, co trzeba załączyć.
- Pytanie o termin i opłatę: do kiedy, ile trwa, ile kosztuje.
- Pytanie o właściwość: który urząd, który wydział, gdzie się zgłosić.
Te grupy prowadzą w inne miejsca serwisu. Pierwsza i czwarta trafiają na kartę usługi. Druga powinna kończyć się pobraniem pliku z opisanej strony, a nie skokiem do katalogu z dwudziestoma załącznikami o nazwach zawierających same sygnatury. Trzecia to najczęstszy powód telefonu, więc termin i opłatę podajemy wysoko, a nie w ostatnim akapicie pod podstawą prawną.
Czego nie obiecujemy
Nie podajemy Państwu liczb wyszukiwań bez źródła. Narzędzia szacują je na podstawie próbek i przy zapytaniach lokalnych mylą się najczęściej właśnie tam, gdzie sprawa dotyczy jednej gminy. Zamiast tego pracujemy na danych z Search Console, czyli na tym, co mieszkańcy już wpisali, zanim trafili do serwisu. Ten materiał jest darmowy, prawdziwy i dotyczy konkretnie Państwa jednostki.
Warto spisać słowa, których mieszkańcy używają przy okienku. To najtańsze badanie języka, jakie ma urząd, a jego wyniki wchodzą wprost do nagłówków kart usług.
03
Wizytówka urzędu w mapach i widoczność w granicach własnej gminy
Wizytówka urzędu w mapach i widoczność w granicach własnej gminy
Google opisuje wyniki lokalne krótko. W pomocy Profilu Firmy czytamy, że zależą one głównie od trafności, odległości i rozpoznawalności. Odległość jest dana z góry: siedziba stoi tam, gdzie stoi. Zostają dwa czynniki. Trafność bierze się z tego, jak dokładnie profil i serwis odpowiadają zapytaniu. Rozpoznawalność Google wiąże między innymi z liczbą witryn linkujących do podmiotu oraz z liczbą opinii. Obie da się poprawiać, choć w administracji robi się to wolniej niż w handlu.
Co porządkujemy w profilu
- Kategoria zgodna z rodzajem jednostki, a nie ogólne hasło o administracji.
- Godziny przyjęć razem z dniami wolnymi i osobnymi godzinami pracy kasy.
- Numery bezpośrednie do wydziałów zamiast jednego numeru do centrali.
- Wejście dla osób z niepełnosprawnością, winda, miejsca parkingowe.
- Zdjęcia wejścia i tablicy informacyjnej, żeby mieszkaniec rozpoznał budynek.
Rozbieżność między profilem a serwisem kończy się telefonem albo negatywną opinią. Najczęściej dotyczy godzin w okresie świątecznym i dni, w których urząd pracuje krócej. Pilnujemy, żeby zmiana ogłoszona rano w serwisie tego samego dnia trafiła do profilu, bo to właśnie profil widzi mieszkaniec stojący przed zamkniętymi drzwiami.
Filie, delegatury i wydziały pod innym adresem
Jednostki z kilkoma lokalizacjami potrzebują w serwisie osobnej strony dla każdego adresu, z własnymi godzinami i zakresem spraw. Bez tego wyszukiwarka pokazuje siedzibę główną, chociaż sprawę prowadzi filia po drugiej stronie miasta. Przy okazji taka strona jest naturalnym miejscem na dane teleadresowe zapisane w formie, którą rozumieją roboty wyszukiwarek.
04
Kalendarz gminy: sezony, które wracają w tych samych tygodniach
Kalendarz gminy: sezony, które wracają w tych samych tygodniach
W branżach handlowych sezonowość trzeba zgadywać. W administracji wynika z kalendarza i z przepisów, więc da się ją rozpisać na rok do przodu. Co roku wracają terminy podatków lokalnych, rekrutacja do przedszkoli i szkół, deklaracje o odpadach, wnioski o świadczenia, sezon grzewczy razem z programami dopłat, a co kilka lat wybory i spisy. Każde z tych wydarzeń generuje falę zapytań o dokładnie te same rzeczy.
Przygotowanie zamiast reagowania
Strona opublikowana dwa tygodnie przed falą zapytań zdąży zostać zindeksowana i zebrać pierwsze wejścia. Strona opublikowana w dniu, w którym telefon dzwoni bez przerwy, nie pomoże już nikomu. Dlatego układamy prosty harmonogram: temat, tydzień publikacji, osoba merytoryczna po stronie urzędu, data przeglądu po sezonie.
- Styczeń i luty: podatki lokalne, deklaracje, harmonogram odbioru odpadów.
- Marzec i kwiecień: rekrutacja do przedszkoli i szkół, przegląd deklaracji dostępności.
- Maj i czerwiec: dofinansowania, wypoczynek dla dzieci, sprawy budowlane.
- Wrzesień i październik: sezon grzewczy, programy osłonowe, stypendia.
Po sezonie nie usuwamy takich stron. Aktualizujemy datę, poprawiamy zmienione przepisy i zostawiamy adres bez zmian. Adres, który przez kilka lat zbierał wejścia i odnośniki z innych witryn, jest wart więcej niż nowa strona o tej samej treści pod nowym adresem. Kasowanie i tworzenie od zera to najczęstszy sposób, w jaki urzędy same niszczą własną widoczność.
Przy stronie sezonowej zostawiamy w treści rok, którego dotyczą dane, i datę ostatniej weryfikacji. Mieszkaniec od razu widzi, czy patrzy na aktualny dokument.
05
Czym pozycjonowanie serwisu urzędu różni się od pozycjonowania firmy
Czym pozycjonowanie serwisu urzędu różni się od pozycjonowania firmy
Firma walczy o udział w rynku. Urząd nie ma konkurenta, ma za to zastępników: portale prawne, serwisy informacyjne i grupy w mediach społecznościowych, które przepisują procedury i zarabiają na reklamach wokół nich. Celem pracy nie jest sprzedaż, tylko to, żeby źródło pierwotne stało wyżej od kopii, a mieszkaniec dostał informację zgodną ze stanem prawnym.
Trzy różnice, które zmieniają plan pracy
- Za treść odpowiada pracownik merytoryczny, bo to on ponosi odpowiedzialność za zgodność z przepisami. My układamy strukturę, język i technikę.
- Serwis ma obowiązki ustawowe, których nie ma firma: dostępność cyfrową, Biuletyn Informacji Publicznej oraz oznaczanie autorstwa i czasu wytworzenia informacji.
- Na stronie podmiotowej BIP reklamy są wprost zakazane przez rozporządzenie, więc część narzędzi promocyjnych odpada na starcie.
Z drugiej strony urząd ma przewagę, o jakiej firma może tylko pomyśleć. Jest źródłem pierwotnym. Publikuje decyzję, uchwałę i ogłoszenie, zanim ktokolwiek je opisze. Jeżeli publikacja jest czytelna i ma stały adres, serwisy zewnętrzne linkują do niej same, bo potrzebują odwołania do źródła. Tego w komercyjnym SEO nie da się kupić ani przyspieszyć.
Co z tego wynika dla harmonogramu
Pracę zaczynamy od spraw o największej liczbie telefonów, a nie od haseł ogólnych. Na zapytania złożone z nazwy sprawy i nazwy gminy urząd wygrywa szybko, bo jest naturalną odpowiedzią. Na hasła bez lokalizacji rywalizuje z redakcjami prawnymi zatrudniającymi dziesiątki osób i tam składamy obietnice ostrożnie.
Od pierwszej rozmowy do startu prac
Kontakt
Rozmawiamy o Państwa firmie, celach i dotychczasowych działaniach.
Audyt strony
Sprawdzamy technikę, treści, linki i widoczność na tle konkurencji.
Spotkanie i plan
Omawiamy wnioski z audytu, wspólnie dobieramy frazy i ustalamy kolejność prac.
Start prac
Podpisujemy umowę, uruchamiamy pomiar pozycji i zaczynamy wdrożenia.
Dekada współpracy na pierwszym miejscu w Google
Od dekady utrzymujemy firmę z branży rozrywkowej na pierwszym miejscu w Google na jej najważniejsze frazy. Bez przerw, bez spadków po aktualizacjach algorytmu.Przeczytaj opis wdrożenia
Serwis, treści i technika: co układamy po stronie urzędu
Serwis urzędu ma dwie warstwy: część informacyjną i Biuletyn Informacji Publicznej. Opisujemy, jak je rozdzielić, żeby nie dublowały treści, i jak przygotować karty usług czytelne dla mieszkańca oraz dla wyszukiwarki.
06
BIP i serwis główny: jak rozdzielić treści, żeby się nie dublowały
BIP i serwis główny: jak rozdzielić treści, żeby się nie dublowały
Rozporządzenie o Biuletynie Informacji Publicznej dopuszcza dwa układy. Strona podmiotowa BIP może być wydzielona z serwisu przez odnośnik z logo BIP umieszczony na stronie głównej, albo serwis może być jednocześnie stroną podmiotową BIP, o ile spełnia wszystkie wymogi ustawy i rozporządzenia. Świadomy wybór jednego z tych wariantów porządkuje wszystko, co dzieje się dalej z adresami i treścią.
Najczęstszy scenariusz i jego koszt
W praktyce spotykamy trzeci wariant, którego nikt nie zaplanował: część spraw opisana w serwisie, część w BIP, a kilka w obu miejscach innymi słowami i z inną datą. Wyszukiwarka wybiera wtedy jedną z wersji, zwykle nie tę, którą urząd chciałby pokazać. Mieszkaniec trafia na wersję krótszą i dzwoni po resztę informacji.
- Spisujemy wszystkie adresy opisujące tę samą sprawę.
- Wybieramy wersję główną i uzupełniamy ją o elementy rozrzucone po pozostałych.
- Nadmiarowe adresy przekierowujemy na wersję główną albo oznaczamy jako archiwum.
- Sprawdzamy w mapie witryny i w Search Console, czy stare adresy zniknęły z wyników.
Czego BIP nie zastąpi
BIP jest publikatorem urzędowym, więc jego układ wynika z przepisów, a nie z wygody czytania. Menu przedmiotowe i moduł wyszukujący są tam wymagane, ale nikt nie wymaga prostego języka. Dlatego opis sprawy pisany dla mieszkańca umieszczamy w części informacyjnej serwisu, a w BIP zostawiamy dokumenty, rejestry i to, co ustawa nakazuje tam publikować. Rozporządzenie zabrania przy tym używania niewyjaśnionych skrótów, co akurat warto stosować w całym serwisie.
07
Karta usługi, która odpowiada na pytanie, zamiast opisywać procedurę
Karta usługi, która odpowiada na pytanie, zamiast opisywać procedurę
Karta usługi jest najważniejszym typem strony w serwisie urzędu i zwykle najgorzej napisanym. Standardowo zaczyna się od podstawy prawnej i nazwy komórki organizacyjnej, a kończy na tym, czego szukał czytelnik. Odwracamy tę kolejność: najpierw odpowiedź, potem szczegóły, na końcu przepisy. Nic z treści nie ginie, zmienia się tylko miejsce, w którym stoi.
Stały układ karty
- Nazwa sprawy w języku mieszkańca, z nazwą miejscowości.
- Kto może złożyć wniosek i w jakiej sytuacji.
- Wymagane dokumenty, każdy z osobnym odnośnikiem do pliku.
- Sposoby złożenia: osobiście, pocztą, elektronicznie.
- Opłata i sposób jej wniesienia.
- Termin załatwienia sprawy i tryb odwoławczy.
- Kontakt do osoby lub komórki oraz podstawa prawna.
Ustawa o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami nakazuje udostępnić na stronie informację o zakresie działalności podmiotu w postaci pliku z tekstem odczytywalnym maszynowo, nagrania w polskim języku migowym oraz informacji w tekście łatwym do czytania. Ten sam sposób myślenia warto przenieść na karty usług. Tekst łatwy do czytania pomaga seniorom, a według GUS w 2025 roku podstawowe lub ponadpodstawowe umiejętności cyfrowe miało 12,3% osób w wieku od 65 do 74 lat.
Czego w karcie unikamy
Nie chowamy treści w załącznikach PDF, bo wtedy w wynikach wygrywa plik bez nawigacji i bez kontekstu. Nie tworzymy jednej długiej strony z dwudziestoma sprawami, bo żadna z nich nie ma wtedy własnego tematu ani własnego adresu. Nie zostawiamy też skrótów bez rozwinięcia, zwłaszcza nazw programów i systemów, które dla urzędnika są oczywiste, a dla mieszkańca nie znaczą nic.
08
Dostępność cyfrowa i techniczne SEO to w dużej części ta sama praca
Dostępność cyfrowa i techniczne SEO to w dużej części ta sama praca
Ustawa o dostępności cyfrowej wymienia w załączniku kryteria sukcesu WCAG 2.1 na poziomach A oraz AA, a w artykule piątym uznaje wymagania za spełnione, gdy podmiot zapewnia dostępność z uwzględnieniem punktów 9, 10 i 11 normy ETSI EN 301 549 w wersji 3.2.1 z 2021 roku. Brzmi to jak zadanie wyłącznie dla audytora dostępności. W praktyce dotyczy tych samych elementów strony, które analizuje robot wyszukiwarki.
Co pokazał monitoring za 2025 rok
Ministerstwo Cyfryzacji zbadało szczegółowo sto stron podmiotów publicznych. Żadna nie była w pełni zgodna z ustawą: 79 uznano za częściowo zgodne, 21 za niezgodne. Błędy w kryterium 1.3.1, czyli informacje i relacje, wystąpiły na wszystkich stu stronach. Błędy w kryterium 2.4.2, tytuł strony, na 90 stronach. Błędy w kryterium 2.4.4, cel linku, na 87 stronach. Kryterium 1.4.10, dopasowanie do ekranu, nie spełniało 71 stron.
- Tytuł strony to jednocześnie kryterium dostępności i tekst, z którego powstaje nagłówek wyniku w Google.
- Cel linku w kontekście oznacza sensowną treść odnośnika zamiast napisu więcej albo tutaj.
- Treść nietekstowa to opisy alternatywne grafik, czyli także jedyny opis obrazu dla wyszukiwarki.
- Dopasowanie do ekranu to po prostu poprawna wersja mobilna serwisu.
Jak układamy to w harmonogram
Zaczynamy od kryteriów, które naprawia się raz, w szablonie: tytuły podstron, hierarchia nagłówków, deklaracja języka, kontrast, obsługa menu z klawiatury. Dopiero potem przechodzimy do treści redakcyjnej, bo tam praca jest ciągła i angażuje wiele osób. Taka kolejność daje efekt widoczny zarówno w audycie dostępności, jak i w Search Console, a przy okazji ułatwia rozmowę z dostawcą systemu.
Ustawa przewiduje też furtkę: gdy podmiot nie jest w stanie zapewnić dostępności cyfrowej elementu, zapewnia alternatywny sposób dostępu do niego. To rozwiązanie awaryjne, a nie plan na stałe.
09
Telefon, szybkość i dane strukturalne właściwe dla jednostki publicznej
Telefon, szybkość i dane strukturalne właściwe dla jednostki publicznej
Według GUS w 2025 roku 78,2% gospodarstw domowych korzystało z szerokopasmowego łącza mobilnego, czyli więcej niż ze stacjonarnego, którego udział wyniósł 70,3%. To dobrze opisuje sposób, w jaki czytana jest strona urzędu. Sprawdzenie godzin, numeru pokoju albo terminu odbywa się na telefonie, często w ruchu i przy słabym zasięgu.
Co poprawiamy najpierw
- Wagę strony głównej, zwykle obciążonej banerami i karuzelą aktualności.
- Tabele godzin przyjęć, które na wąskim ekranie wymagają przewijania w poziomie.
- Pliki PDF podawane zamiast treści, otwierane na telefonie z wyraźnym opóźnieniem.
- Menu rozwijane wyłącznie najechaniem kursorem, nieobsługiwane dotykiem ani klawiaturą.
Ostatni punkt trafił wprost na listę złych praktyk w rządowym raporcie z monitoringu dostępności za 2025 rok. Menu reagujące tylko na kursor blokuje nawigację osobom korzystającym z klawiatury i utrudnia obsługę na telefonie. Naprawa jest jednorazowa i leży po stronie dostawcy szablonu, więc zgłaszamy ją na początku współpracy, zanim ktoś zaplanuje budżet na kolejny rok.
Dane strukturalne dla podmiotu publicznego
Schema.org ma typy przygotowane dla administracji. GovernmentOrganization opisuje samą jednostkę, GovernmentOffice jest podtypem LocalBusiness i pasuje do siedziby obsługującej interesantów, GovernmentBuilding wywodzi się z CivicStructure i przenosi godziny otwarcia, a GovernmentService opisuje pojedynczą usługę publiczną razem z właściwością miejscową. Warto przy tym pamiętać, że wyniki rozszerzone dla pytań i odpowiedzi przestały pojawiać się w Google 7 maja 2026 roku. Znaczniki stosujemy tam, gdzie opisują treść widoczną na stronie, a nie po to, żeby ozdobić wynik wyszukiwania.
10
Autorstwo, data i odpowiedzialność, czyli wiarygodność treści urzędowej
Autorstwo, data i odpowiedzialność, czyli wiarygodność treści urzędowej
Ustawa o dostępie do informacji publicznej nakazuje podmiotom publikującym w Biuletynie oznaczać informację danymi podmiotu udostępniającego, podawać tożsamość osoby, która ją wytworzyła lub odpowiada za treść, dołączać dane osoby wprowadzającej ją do Biuletynu oraz oznaczać czas wytworzenia i udostępnienia. To są dokładnie te elementy, o które w komercyjnym SEO walczy się miesiącami pod hasłem doświadczenia i autorytetu autora.
Jak wykorzystać ten standard poza BIP
Przenosimy go do części informacyjnej serwisu. Przy karcie usługi podpisujemy wydział, podajemy datę ostatniej weryfikacji i nazwisko osoby odpowiadającej merytorycznie, jeżeli urząd się na to zgadza. Czytelnik widzi wtedy, że patrzy na dokument żywy, a nie na tekst przeniesiony z poprzedniej wersji serwisu cztery lata temu.
- Data ostatniej weryfikacji zamiast samej daty publikacji.
- Nazwa wydziału odpowiadającego za treść i bezpośredni kontakt do niego.
- Informacja o zmianie przepisu, jeżeli procedura zmieniła się w ciągu roku.
- Odesłanie do aktu prawnego w wersji obowiązującej, a nie do kopii w załączniku.
Koordynator dostępności jako partner redakcji
Ustawa o zapewnianiu dostępności zobowiązuje każdy organ władzy publicznej do wyznaczenia co najmniej jednej osoby pełniącej funkcję koordynatora do spraw dostępności. W projektach, w których pracujemy razem z koordynatorem, poprawki wchodzą szybciej, bo mamy wspólny interes. Jego plan działania i nasz harmonogram techniczny dotyczą w dużej mierze tych samych podstron i tych samych osób po stronie urzędu.
Co zyskuje urząd
Mniej powtarzalnych telefonów
Mieszkaniec znajduje godziny, druk i wykaz dokumentów sam, więc pracownicy wydziału odpowiadają na pytania rzeczywiście trudne.
Oficjalne źródło przed pośrednikiem
Na zapytania o procedury pierwszy wynik należy do urzędu, a nie do serwisu, który zarabia na reklamach wokół przepisanego tekstu.
Treść zrozumiała dla każdego
Prosty język i czytelna struktura pomagają seniorom oraz osobom korzystającym z czytnika ekranu. Ten sam układ ułatwia pracę wyszukiwarce.
Pozostałe usługi SEO
Pozycjonowanie to nasza główna dziedzina, dlatego każdą z tych usług prowadzą specjaliści.
Reklama, przepisy, odpowiedzi AI i pomiar efektów
Ostatnia część dotyczy tego, co jednostce publicznej wolno, czego wymagają od niej przepisy, jak wygląda widoczność w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję i co pokazujemy w comiesięcznym raporcie.
11
Reklama płatna w jednostce publicznej: co wolno, a czego zabrania przepis
Reklama płatna w jednostce publicznej: co wolno, a czego zabrania przepis
Rozporządzenie o Biuletynie Informacji Publicznej stwierdza wprost, że strona podmiotowa BIP nie może zawierać reklam. Przepis dotyczy treści umieszczanych na tej stronie, a nie tego, czy urząd może promować własne komunikaty w internecie. Rozdzielenie obu spraw na początku współpracy oszczędza później wielu nieporozumień, zwłaszcza gdy w projekcie uczestniczy kilka wydziałów.
Kiedy płatna promocja ma sens
- Nagłe komunikaty: zmiana organizacji ruchu, awaria wodociągu, ostrzeżenie pogodowe.
- Nabory z terminem: dotacje, konsultacje społeczne, budżet obywatelski, zapisy na badania.
- Kampanie prowadzone razem z jednostkami podległymi, na przykład przez ośrodek pomocy społecznej.
Promocja płatna daje zasięg w kilka godzin, czego praca nad treścią nie potrafi. Za to znika w dniu, w którym kończy się budżet. Porządkowanie serwisu działa odwrotnie: efekt narasta wolno i zostaje na lata. Nie traktujemy więc tych narzędzi jak alternatywy, tylko jak dwa różne terminy realizacji tego samego celu.
W praktyce najlepiej sprawdza się układ, w którym kampania kieruje ruch na stronę przygotowaną wcześniej i opisaną porządnie, a nie na wpis w aktualnościach. Po zakończeniu naboru ta strona zostaje, zbiera odnośniki z portali lokalnych i pracuje przy kolejnej edycji programu. Bez tego każda kampania zaczyna się od zera, a urząd co roku płaci za to samo dotarcie.
Formularze i dane osobowe
Przy formularzach kontaktowych trzymamy się zasady minimalizacji: zbieramy tylko te pola, które są potrzebne do udzielenia odpowiedzi. Obok formularza stoi informacja o przetwarzaniu danych i kontakt do inspektora ochrony danych. Rządowy raport z monitoringu wymienia wśród złych praktyk formularze, w których pola obowiązkowe nie są jednoznacznie oznaczone. To jednocześnie problem dostępności i najczęstszy powód porzucenia formularza w połowie wypełniania.
12
Obowiązki prawne, które trzeba znać przed pierwszą zmianą w serwisie
Obowiązki prawne, które trzeba znać przed pierwszą zmianą w serwisie
Zanim zaproponujemy przebudowę, sprawdzamy stan obowiązków ustawowych. Podmiot publiczny sporządza deklarację dostępności w sposób dostępny cyfrowo i umieszcza odnośnik do niej tak, aby użytkownik miał do niego dostęp podczas nawigacji po stronie. W deklaracji znajdują się między innymi dane kontaktowe osoby lub komórki wyznaczonej do spraw dostępności cyfrowej, informacja o dostępności architektonicznej siedziby oraz odnośnik do strony Rzecznika Praw Obywatelskich.
Terminy zapisane w ustawach
- Przegląd i aktualizacja deklaracji dostępności do 31 marca każdego roku oraz niezwłocznie przy istotnych zmianach serwisu.
- Zapewnienie dostępności cyfrowej na żądanie bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie 7 dni od wystąpienia z żądaniem.
- Przy opóźnieniu powiadomienie o przyczynach i wskazanie terminu nie dłuższego niż dwa miesiące od dnia wystąpienia z żądaniem.
- Raport o stanie zapewniania dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami co 4 lata, najpóźniej do 31 marca danego roku.
Ustawa przewiduje także kary pieniężne. Za nieuzasadnione i uporczywe niezapewnianie dostępności cyfrowej strony lub aplikacji grozi kara do 10 000 zł, a za brak deklaracji dostępności albo brak wskazanych w ustawie elementów deklaracji kara do 5000 zł. W monitoringu za 2025 rok deklarację miało 89 ze 100 badanych stron, ale zgodnych z ustawą było wśród nich tylko 33,33%.
Dlaczego zajmuje się tym agencja, a nie sam prawnik
Deklaracja dostępności jest stroną w serwisie, więc podlega tym samym regułom co każda inna: potrzebuje stałego adresu, poprawnego tytułu i odnośnika widocznego w nawigacji. Przy przebudowie serwisu to właśnie ona ginie najczęściej, razem z adresem, pod którym była znana. Pilnujemy tego punktu w planie migracji, bo naprawa po fakcie kosztuje więcej niż uwzględnienie go od razu.
13
Widoczność urzędu w odpowiedziach AI Overviews, ChatGPT i Gemini
Widoczność urzędu w odpowiedziach AI Overviews, ChatGPT i Gemini
Google opisuje swoje funkcje generatywne jako oparte na podstawowych systemach rankingowych. Odpowiedzi powstają metodą nazywaną retrieval augmented generation, czyli przez pobranie aktualnych stron z indeksu i oparcie odpowiedzi na ich treści. Dochodzi do tego rozproszenie zapytania: model wysyła kilka powiązanych zapytań naraz i zbiera wyniki z różnych podtematów. Dla urzędu oznacza to, że pytanie o jedną sprawę pociąga za sobą pytania o termin, opłatę i właściwość miejscową.
Czego Google nie wymaga
Dokumentacja jest w tej sprawie jednoznaczna. Żeby pojawić się w AI Overviews albo w trybie AI, strona musi być zindeksowana i dopuszczona do wyświetlania ze skrótem treści. Nie ma dodatkowych wymagań technicznych ani specjalnych znaczników schema.org. Google podaje też wprost, że plików typu llms.txt nie wykorzystuje i że ich obecność nie zmienia widoczności witryny.
- Treść ważna dla mieszkańca ma być tekstem na stronie, a nie obrazkiem ani skanem.
- Robot musi mieć dostęp do serwisu, także od strony zapory i dostawcy hostingu.
- Odnośniki wewnętrzne mają prowadzić do kart usług, a nie wyłącznie do listy aktualności.
Poza wyszukiwarką Google
ChatGPT korzysta z osobnego robota o nazwie OAI-SearchBot, który według dokumentacji OpenAI służy do pokazywania witryn w wynikach wyszukiwania w tym narzędziu. Zablokowanie go w pliku robots.txt zamyka tę drogę. Przy serwisach urzędowych warto to sprawdzić, bo restrykcyjne ustawienia bywają dziedziczone po poprzedniej wersji serwisu i nikt już nie pamięta, kto i po co je wprowadził.
14
Pomiar efektów i comiesięczny raport przygotowany dla urzędu
Pomiar efektów i comiesięczny raport przygotowany dla urzędu
W serwisie urzędu nie ma sprzedaży, więc mierzenie samych wejść niewiele mówi. Patrzymy na to, czy mieszkaniec dotarł do właściwej strony i czy załatwił sprawę bez telefonu. Podstawą są dane z Search Console, czyli zapytania, wyświetlenia, kliknięcia i pozycje, uzupełnione o dane o zachowaniu w serwisie. Do tego dochodzi informacja zwrotna z sekretariatu, której żadne narzędzie nie zastąpi.
Co znajduje się w raporcie
- Widoczność na sprawy o największej liczbie zapytań w danym miesiącu.
- Wejścia na karty usług oraz pobrania druków z tych kart.
- Zapytania, na które serwis wyświetla się wysoko, ale mieszkańcy nie klikają.
- Lista stron poprawionych w danym miesiącu i lista zaleceń przekazanych dostawcy systemu.
- Błędy techniczne i stan realizacji zaleceń zgłoszonych wcześniej.
Google udostępnia w Search Console osobny raport skuteczności dla funkcji generatywnych, więc ruch z odpowiedzi AI da się zobaczyć bez narzędzi zewnętrznych. Ostrzega przy tym przed narzędziami, które obiecują sukces w rankingu albo twierdzą, że korzystają z wewnętrznych danych wyszukiwarki. Trzymamy się tej zasady w raportach, które Państwo dostają: podajemy źródło każdej liczby.
Czego nie obiecujemy
Nie gwarantujemy pierwszego miejsca. Google pisze wprost, że nikt nie może zagwarantować pierwszej pozycji, i radzi poszukać innego wykonawcy, gdy ktoś składa taką obietnicę. Możemy zobowiązać się do zakresu prac, terminów i sposobu raportowania. Projekt prowadzi stały opiekun, a raport przychodzi co miesiąc, więc wiadomo, kto odpowiada za każdy punkt na liście.
15
Najczęstsze błędy na stronach urzędów i czas potrzebny na ich naprawę
Najczęstsze błędy na stronach urzędów i czas potrzebny na ich naprawę
Po ponad dekadzie pracy z serwisami widzimy te same usterki w gminie wiejskiej i w dużym urzędzie miasta. Kolejność jest niemal zawsze identyczna, bo wynika z historii tych stron: najpierw szablon od dostawcy, potem lata dopisywania treści przez kolejnych redaktorów, bez jednego właściciela całości.
Lista, od której zaczynamy audyt
- Treść sprawy wyłącznie w załączniku PDF, bez wersji czytelnej na stronie.
- Jeden tytuł strony powtórzony na wszystkich podstronach serwisu.
- Odnośniki opisane słowem więcej, tutaj albo czytaj dalej.
- Aktualności sprzed kilku lat wyeksponowane na stronie głównej, bez daty przy nagłówku.
- Kilka adresów tej samej karty usługi, każdy z inną wersją treści.
- Formularz bez oznaczenia pól obowiązkowych i bez informacji o przetwarzaniu danych.
- Brak deklaracji dostępności albo deklaracja bez wymaganych ustawą elementów.
Skala jest duża. W monitoringu uproszczonym za 2025 rok przebadano 98 164 strony podmiotów publicznych, a problemy z walidacją kodu HTML wykryto na 29,77% z nich. Odnośniki bez tekstu lub alternatywy tekstowej pojawiły się na 10,37% stron. Dobra wiadomość jest taka, że większość z tych usterek naprawia się raz, w szablonie, a nie na każdej podstronie z osobna.
Ile to trwa
Poprawki w szablonie zwykle są kwestią tygodni, o ile dostawca systemu ma wolny termin. Porządkowanie treści to praca ciągła, rozpisana na miesiące, bo wymaga udziału pracowników merytorycznych z kilku wydziałów. Pierwsze zmiany w wynikach na zapytania z nazwą gminy widać zwykle po kilku miesiącach. Na koszt wpływa wielkość serwisu, liczba spraw do opisania, stan techniczny systemu oraz to, czy urząd może w ogóle zmieniać adresy podstron.
Umowę zawieramy na 12, 24 lub 36 miesięcy albo bezterminowo, z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Pracujemy z siedmiu oddziałów, więc spotkanie na miejscu zwykle da się umówić.
Pozycjonowanie urzędu: pytania i odpowiedzi
Nie znaleźli Państwo odpowiedzi? Chętnie odpowiemy telefonicznie lub mailowo.
Napisz do nasCzy pozycjonowanie nie koliduje z wymaganiami dostępności cyfrowej?
Nie. Poprawna hierarchia nagłówków, opisy alternatywne grafik i zrozumiałe odnośniki wynikają ze standardu WCAG, a jednocześnie ułatwiają robotowi odczytanie strony. Wątpliwości pojawiają się przy ozdobnikach, na przykład przy animowanych banerach bez wersji tekstowej. Takie elementy omawiamy z koordynatorem dostępności przed zmianą.
Serwis stoi na systemie dostawcy. Czy da się w nim cokolwiek poprawić?
Zwykle tak. Część zaleceń dotyczy treści i redaktor wdraża je w panelu. Zmiany w szablonie, adresach i mapie witryny przekazujemy dostawcy w formie opisu technicznego, a potem sprawdzamy, czy zostały wykonane. Jeżeli system blokuje podstawowe poprawki, mówimy o tym wprost, zamiast obiecywać efekt.
Kto odpowiada za treść opisów procedur?
Podstawę przygotowują pracownicy merytoryczni, bo to oni odpowiadają za zgodność z przepisami. My układamy strukturę, podpowiadamy sformułowania, których faktycznie używają mieszkańcy, i skracamy tekst. Publikacja zawsze wymaga akceptacji urzędu, a przy zmianie przepisów wracamy do tych kart razem z wydziałem.
Po jakim czasie widać zmianę w wynikach?
Zwykle po kilku miesiącach systematycznej pracy. Szybciej reagują zapytania z nazwą gminy i nazwą sprawy, bo tu urząd jest naturalnym źródłem. Dłużej trwa budowanie pozycji na ogólne hasła, gdzie konkurują duże serwisy prawne. Tempo zależy też od tego, jak szybko dostawca systemu wdraża zalecenia techniczne.
Pozycjonowanie w całej Polsce
Mamy biura w 7 miastach. Spotkania odbywają się po wcześniejszym umówieniu, a przygotujemy salę i zespół doradców.
Umów spotkanie w oddzialeWarszawa
ul. Świętokrzyska 18/505
00-002 Warszawa
Kraków
ul. Rybitwy 22/326
30-722 Kraków
Łódź
al. Kościuszki 3/4
90-418 Łódź
Poznań
ul. Juliusza Słowackiego 55/1
60-521 Poznań
Bydgoszcz
ul. Kujawska 8/5
85-031 Bydgoszcz
Kielce
ul. Henryka Sienkiewicza 66/2
25-501 Kielce
Zabierzów
ul. Szkolna 51
32-080 Zabierzów
Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty
Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.