Skip to main content
Pozycjonowanie Stron

Pozycjonowanie lecznic i gabinetów weterynaryjnych

Właściciel psa szuka pomocy wtedy, gdy coś się dzieje: wieczorem, w weekend, z telefonem w ręku. Ustawiamy stronę i wizytówkę lecznicy tak, żeby w takiej chwili trafiał do Państwa, a nie do gabinetu dwie dzielnice dalej.

Cel współpracy: lecznica widoczna w mapach i w pierwszych wynikach wtedy, gdy właściciel zwierzęcia szuka pomocy w pośpiechu.

Nagrody i wyróżnienia

Decyzja zapada w kilka minut, często w nocy

Zapytania o weterynarza rzadko bywają planowane. Padają wieczorem, w niedzielę albo zaraz po wypadku, a właściciel wybiera spośród kilku pierwszych wyników i tego, co widzi na mapie: odległość, godziny, numer telefonu, opinie. Gabinet z dalszej pozycji zwykle nie dostaje nawet pytania o wolny termin.

Zakres praktyki bywa szerszy, niż widać na stronie. Chirurgia, stomatologia zwierząt, badania obrazowe, leczenie gadów i ptaków czy obsługa stad mają zupełnie innych odbiorców i inne pytania. Opisujemy je osobno, a treści przygotowujemy z lekarzami z zespołu, żeby odpowiadały na to, o co właściciele pytają w rejestracji.

Zacznij od konsultacji

Stały opiekun, który zna Państwa stronę

Przez cały okres współpracy rozmawiają Państwo z jedną osobą, która prowadzi projekt i zna jego historię.

Główna specjalizacja: pozycjonowanie

Od ponad dekady pracujemy przede wszystkim nad widocznością w wyszukiwarce. Strony, PR i marketing prowadzimy tak, żeby ją wzmacniały.

Umowa na Państwa warunkach

Do wyboru umowa na 12, 24 lub 36 miesięcy albo bezterminowa, z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia.

Jak prowadzimy pozycjonowanie lecznicy

Pracujemy na dwóch polach: widoczność w najbliższej okolicy i opisy usług, po które właściciele przyjeżdżają z daleka.

Dyżur, dojazd i telefon bez przewijania

Godziny przyjęć, dyżur nocny i numer telefonu trafiają na samą górę strony. W nagłej sytuacji nikt nie czyta o historii gabinetu, tylko sprawdza, czy przyjmą i jak szybko da się dojechać.

Profil Firmy w Google i mapy

Uzupełniamy wizytówkę lecznicy: zakres usług, dyżury, parking, zdjęcia poczekalni i gatunki, które Państwo przyjmują. Od niej zaczyna się większość wizyt umawianych z telefonu, więc pilnujemy aktualności danych.

Osobna podstrona dla usługi i gatunku

Szczepienia, sterylizacja, stomatologia, badania obrazowe, zwierzęta egzotyczne: każda grupa ma inne pytania. Rozdzielamy je na podstrony z opisem przebiegu wizyty i przygotowania zwierzęcia.

Opinie i spokojne odpowiedzi

Ustalamy prosty sposób zbierania opinii po zwykłych wizytach i pomagamy odpowiadać również na te trudne, bez ujawniania danych właściciela i szczegółów leczenia.

Jak właściciele zwierząt szukają lecznicy i gdzie zapada decyzja

Ruch w gabinecie zaczyna się od niepokoju o zwierzę, a nie od nazwy placówki. Pokazujemy, jak wygląda ta droga w wyszukiwarce i w którym miejscu da się ją przeciąć.

01

Od niepokoju o zwierzę do telefonu do rejestracji

Właściciel rzadko szuka jeden raz. Zanim zadzwoni, wykonuje kilka zapytań, a każde z nich obsługuje inna podstrona.

Zapytanie o weterynarza rodzi się z obserwacji zwierzęcia, nie z nazwy placówki. Pies nie zjadł śniadania, kot od rana chowa się pod łóżkiem, królik przestał pić. Właściciel wpisuje w wyszukiwarkę to, co widzi, i dopiero po kilku krokach dochodzi do konkretnego adresu. Przy nagłym wypadku droga trwa dwie minuty, przy chorobie przewlekłej rozciąga się na tygodnie, ale prowadzi przez te same punkty: objaw, gatunek, usługa, placówka.

Cztery zapytania, cztery różne strony

Pierwsze zapytanie opisuje objaw językiem właściciela, a nie lekarza. Drugie zawęża temat do gatunku, rasy albo wieku zwierzęcia. Trzecie łączy usługę z miastem lub dzielnicą. Czwarte jest już nazwą lecznicy, sprawdzaną tuż przed telefonem. Serwisy gabinetów odpowiadają zwykle wyłącznie na to ostatnie zapytanie, więc trzy wcześniejsze kroki właściciel wykonuje na cudzych stronach i w cudzych poradnikach.

  • Objaw i niepokój: tekst poradnikowy podpisany przez lekarza z Państwa zespołu.
  • Gatunek i wiek: strona usługi z opisem badania i przygotowania zwierzęcia.
  • Usługa z miastem: strona placówki oraz Profil Firmy w Google.
  • Nazwa lecznicy: strona główna, opinie, godziny dyżuru i numer telefonu.

Miejsce, w którym traci się wizytę

Najwięcej osób gubi się między drugim a trzecim krokiem. Lecznica ma tekst o kulawiźnie u psa, lecz nie prowadzi z niego do strony ortopedii ani do rejestracji. Czytelnik kończy lekturę, wraca do wyników i dzwoni gdzie indziej. Dlatego w każdym materiale zostawiamy wyraźne przejście do właściwej usługi, numer telefonu i zdanie o tym, co zabrać ze sobą na wizytę.

W audycie sprawdzamy najpierw, czy teksty poradnikowe w ogóle prowadzą do usług. To najtańsza poprawka o widocznym skutku.

02

Frazy nagłe, frazy planowane i frazy urzędowe

Trzy różne motywacje, trzy różne układy strony. Zapytanie o dyżur nocny obsługuje się inaczej niż zapytanie o sterylizację.

Zapytania właścicieli zwierząt dzielą się na grupy, które rzadko mieszają się ze sobą. Pierwsza to sytuacje nagłe: dyżur nocny, weekend, pogryzienie, zatrucie, poród, ciało obce w przewodzie pokarmowym. Druga to sprawy planowane: sterylizacja, stomatologia, badania obrazowe, badania krwi przed zabiegiem, rehabilitacja. Trzecia wynika wprost z przepisów i wraca w tym samym rytmie co roku.

Frazy urzędowe, czyli popyt z ustawy

Psy powyżej trzeciego miesiąca życia podlegają obowiązkowemu szczepieniu przeciwko wściekliźnie. Posiadacz ma na nie 30 dni od dnia ukończenia przez psa trzeciego miesiąca życia, a potem szczepi zwierzę nie rzadziej niż co 12 miesięcy. Szczepienie przeprowadza lekarz weterynarii świadczący usługi w ramach zakładu leczniczego dla zwierząt. Zapytania o szczepienie, zaświadczenie i paszport wracają więc regularnie, a raz napisana odpowiedź pracuje przez cały rok.

Jak z tego zrobić strukturę serwisu

  • Nagłe: krótka strona dyżuru z godzinami, numerem i dojazdem, bez historii gabinetu.
  • Planowane: opis przebiegu zabiegu, przygotowania zwierzęcia i powrotu do domu.
  • Urzędowe: szczepienia, znakowanie, paszport, zaświadczenia i terminy z przepisów.
  • Hodowlane: obsługa stad, rozród, wyjazdy w teren oraz obszar dojazdu.

W tekstach nie podajemy liczby wyszukiwań, bo bez dostępu do danych Państwa strony byłaby to zgadywanka. Pracujemy na kolejności: najpierw usługi, które już przynoszą telefony, potem te, na których Państwu zależy, a na końcu tematy poradnikowe budujące widoczność na dłużej.

03

Mapy, Profil Firmy w Google i godziny dyżuru

Wizytówka bywa pierwszą stroną lecznicy, jaką widzi właściciel zwierzęcia. Zasady Google są tu ostrzejsze, niż się wydaje.

W nagłej sytuacji nikt nie przewija wyników. Właściciel patrzy na mapę, na godziny i na numer telefonu. Profil Firmy w Google decyduje wtedy za całą stronę, dlatego prowadzimy go jak osobny projekt, a nie jak dodatek do serwisu.

Nazwa i kategorie według zasad Google

Google wymaga, żeby nazwa w profilu odpowiadała rzeczywistej nazwie firmy, używanej konsekwentnie na szyldzie. Dopisywanie miasta, listy usług ani haseł promocyjnych nie jest dozwolone. Kategorii ma być jak najmniej i mają opisywać to, czym placówka jest, a nie czym dysponuje. W weterynarii ta zasada spotyka się z drugą: rodzaj zakładu wynika z wpisu do ewidencji, a ustawa rozróżnia gabinet, przychodnię, lecznicę, klinikę i weterynaryjne laboratorium diagnostyczne.

Godziny, dyżur i to, co widać po zamknięciu

  • Godziny przyjęć zgodne ze stanem faktycznym, także w święta i dni wolne.
  • Dyżur opisany tak, żeby było widać, kiedy się zaczyna i których gatunków dotyczy.
  • Zdjęcia wejścia, poczekalni i parkingu, bo po nich właściciel rozpoznaje miejsce w nocy.
  • Numer telefonu odbierany w godzinach, które podaje profil.

Nazwa lecznica weterynaryjna oznacza w ustawie zakład, który zapewnia całodobową obserwację i leczenie zwierząt. Jeżeli Państwa placówka ma taki wpis, warto powiedzieć to wprost, bo dla właściciela szukającego pomocy w nocy jest to informacja rozstrzygająca. Jeżeli wpisu nie ma, lepiej opisać realny zakres dyżuru, bo rozczarowany właściciel zostawi ślad w opiniach.

04

Kalendarz lecznicy: szczepienia, kleszcze, paszporty i czipy

Popyt w weterynarii ma swój rytm. Część terminów wyznaczają przepisy, część pogoda i wakacje.

Sezonowość w tej branży jest łagodniejsza niż w gastronomii, ale wyraźna. Wiosną wracają pytania o kleszcze i pchły, przed wakacjami o paszporty i przewóz zwierząt, na przełomie roku o zwierzęta przestraszone hukiem i te, które uciekły z domu. Jesienią przybywa spraw planowych, bo właściciele wracają z urlopów. Każdą z tych fal da się obsłużyć wcześniej, jeżeli teksty są gotowe przed sezonem, a nie w jego środku.

Nowy obowiązek, który obejmie każdą lecznicę

Ustawa o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów została ogłoszona 10 czerwca 2026 roku i wchodzi w życie po upływie dwóch lat od ogłoszenia. Obowiązkowemu oznakowaniu i rejestracji będą podlegały psy do dnia pierwszego szczepienia przeciwko wściekliźnie oraz koty do ukończenia trzeciego miesiąca życia. Czynności wykonuje lekarz weterynarii wpisany do ewidencji prowadzonej w rejestrze przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Co można zrobić już teraz

  1. Przygotować stronę o znakowaniu i rejestracji, zanim ruszą pytania.
  2. Opisać, kto w zespole wykonuje zabieg i jak przebiega wizyta.
  3. Podać terminy wynikające z ustawy, w tym trzyletni okres dla zwierząt oznakowanych wcześniej.
  4. Zaplanować przypominanie stałym klientom w rejestracji, zamiast wysyłki ogłoszeń.

Zwierzęta, które przed wejściem ustawy w życie zostały już zaszczepione albo skończyły trzeci miesiąc życia, mają trzy lata na oznakowanie i rejestrację. Praca rozłoży się więc w czasie, ale pierwsza fala pytań pojawi się w wyszukiwarce wcześniej niż w gabinecie. Warto też pamiętać, że dane o szczepieniu przeciwko wściekliźnie lekarz uzupełnia w rejestrze w dniu szczepienia albo w ciągu 7 dni, jeżeli odbyło się poza siedzibą zakładu.

05

Czym pozycjonowanie lecznicy różni się od innych branż

Ograniczenia ustawowe, decyzja podejmowana pod presją czasu i nazwy, których nie wolno używać dowolnie.

Większość firm usługowych pisze o sobie swobodnie. Zakład leczniczy dla zwierząt ma pole węższe, bo ustawa wskazuje, co wolno podawać do wiadomości publicznej, i zastrzega, że forma oraz treść tych informacji nie mogą nosić cech reklamy. Ta jedna zasada zmienia całą pracę: zamiast obietnic zostaje rzetelny opis zakresu usług, gatunków i zespołu.

Trzy różnice widoczne w codziennej pracy

  • Język: opisujemy fakty i przebieg wizyty zamiast przymiotników o jakości opieki.
  • Nazewnictwo: rodzaj zakładu wynika z ewidencji, więc słowo klinika nie jest ozdobnikiem.
  • Tempo: część czytelników ogląda stronę w stresie, przy zwierzęciu, które cierpi.

Sąsiadów jest więcej, niż się wydaje

Według raportu Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej z 2021 roku w Polsce działało 6 743 gabinety weterynaryjne, obok przychodni, lecznic, klinik i laboratoriów, a prawo wykonywania zawodu miało wtedy 20 091 lekarzy weterynarii. W dużym mieście oznacza to kilkudziesięciu konkurentów w promieniu kilku kilometrów, z których każdy zabiega o to samo zapytanie z nazwą dzielnicy.

Dlatego rzadko zaczynamy od hasła weterynarz z nazwą miasta. Zaczynamy od dzielnic, gatunków i usług, w których Państwa zespół ma doświadczenie możliwe do pokazania w tekście: od stomatologii przez badania obrazowe po zwierzęta egzotyczne. Ogólna fraza przychodzi później, gdy serwis ma już czym ją obronić.

Jest jeszcze jedna różnica, rzadko spotykana poza ochroną zdrowia. Gdy zakład nie może wykonać usługi, ustawa nakazuje poinformować posiadacza zwierzęcia o możliwości uzyskania jej w innym zakładzie. Strona, która mówi wprost, czego Państwo nie robią i dokąd w takiej sytuacji kierują, buduje zaufanie szybciej niż lista wszystkich możliwych zabiegów.

Od pierwszej rozmowy do startu prac

Krok 1

Kontakt

Rozmawiamy o Państwa firmie, celach i dotychczasowych działaniach.

Krok 2

Audyt strony

Sprawdzamy technikę, treści, linki i widoczność na tle konkurencji.

Krok 3

Spotkanie i plan

Omawiamy wnioski z audytu, wspólnie dobieramy frazy i ustalamy kolejność prac.

Krok 4

Start prac

Podpisujemy umowę, uruchamiamy pomiar pozycji i zaczynamy wdrożenia.

Branża rozrywkowa

Dekada współpracy na pierwszym miejscu w Google

Od dekady utrzymujemy firmę z branży rozrywkowej na pierwszym miejscu w Google na jej najważniejsze frazy. Bez przerw, bez spadków po aktualizacjach algorytmu.
Przeczytaj opis wdrożenia
TOP 1
frazy „paintball Warszawa” i „ASG Warszawa”
10 lat
nieprzerwanej współpracy
100%
stabilności profilu linków

Strona lecznicy, treści i technika

Serwis ma odpowiadać na pytania zadawane w rejestracji i wytrzymać kontakt z telefonem trzymanym jedną ręką. Tak go budujemy.

06

Struktura serwisu: usługa, gatunek i placówka

Jedna strona o wszystkim nie wygrywa z niczym. Podział serwisu decyduje o tym, ile zapytań da się obsłużyć.

Typowy serwis lecznicy ma stronę główną, cennik, kontakt i zakładkę o nas. Taki układ obsługuje wyłącznie osoby, które już znają nazwę placówki. Rozdzielamy go na trzy osie: usługi, gatunki i placówki. Każda oś odpowiada na inne pytanie i każda może rosnąć osobno, bez przebudowy całości.

Usługi, czyli to, po co ludzie przyjeżdżają

Szczepienia, sterylizacja, stomatologia, badania obrazowe, chirurgia, ortopedia, kardiologia, dermatologia, badania laboratoryjne, opieka nad zwierzęciem u kresu życia. Każda z tych stron opisuje wskazania, przebieg, przygotowanie zwierzęcia, czas trwania i to, co dzieje się po zabiegu. Właściciel, który to przeczyta, dzwoni z gotową decyzją, a rozmowa w rejestracji skraca się o połowę.

Gatunki, placówki i zespół

  • Gatunki: psy i koty, ale również gryzonie, ptaki, gady i zwierzęta gospodarskie, jeżeli je Państwo przyjmują.
  • Placówki: osobna strona z adresem, zespołem, godzinami i listą przyjmowanych gatunków.
  • Teren: obszar dojazdu oraz zakres czynności wykonywanych w gospodarstwie.
  • Zespół: strona lekarza z zakresem praktyki i podpisem pod tekstami.

Przy dwóch adresach pilnujemy, żeby strony placówek nie były swoimi kopiami. Dwa opisy zbudowane z tych samych zdań odbierają sobie widoczność i nie pomagają właścicielowi, który wybiera bliższy gabinet. Różnicujemy je zespołem, wyposażeniem, godzinami i realnym zakresem przyjęć.

Materiał na podstrony zbieramy z rejestracji. Prosimy o listę pytań, które w ostatnim miesiącu powtórzyły się najczęściej, i to one wyznaczają kolejność prac. Pytanie o to, czy pies ma być na czczo przed badaniem krwi, wraca w telefonach codziennie, a mało która strona lecznicy odpowiada na nie w jednym zdaniu.

07

Kto podpisuje treści i dlaczego widać to w wynikach

Google pyta o autora wprost. W weterynarii odpowiedź jest prosta, bo nazwisko lekarza wolno podać.

W materiałach dla twórców treści Google stawia pytanie, czy dla odwiedzającego jest oczywiste, kto napisał tekst, i czy strony mają podpis autora tam, gdzie się go spodziewamy. Zaznacza też, że spośród elementów doświadczenia, wiedzy, autorytetu i wiarygodności najważniejsze jest zaufanie. Strona medyczna bez nazwiska pod tekstem traci najwięcej.

Co wolno napisać o lekarzu

Uchwała samorządu zawodowego dopuszcza w informacji publicznej nazwiska lekarzy weterynarii wykonujących usługi, wraz ze stopniem lub tytułem naukowym w dziedzinie nauk weterynaryjnych oraz tytułem posiadanej specjalizacji. To wystarczy, żeby zbudować wiarygodną stronę zespołu: imię i nazwisko, specjalizacja, zakres praktyki oraz gatunki, którymi lekarz się zajmuje na co dzień.

Granica, której nie przekraczamy

Kodeks Etyki Lekarza Weterynarii zakazuje rozpowszechniania nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji o zakresie świadczonych usług oraz o kwalifikacjach i kompetencjach. Dlatego opis zespołu potwierdzamy z kierownikiem zakładu przed publikacją, a listę specjalizacji spisujemy z dokumentów, nie z pamięci. Ten sam rygor stosujemy do opisów sprzętu i metod leczenia.

Wiarygodność budują też drobiazgi redakcyjne. Data ostatniej aktualizacji przy tekście o szczepieniach, odwołanie do przepisu zamiast do bloga, zdjęcie zespołu zrobione w gabinecie, a nie kupione w banku zdjęć. Właściciel zwierzęcia sprawdza te sygnały szybciej, niż deklaruje, i na ich podstawie decyduje, czy w ogóle warto dzwonić.

Teksty medyczne pisane bez udziału lekarza poznaje się po ogólnikach. Prosimy o kwadrans rozmowy na materiał, resztę pracy bierzemy na siebie.

08

Szybkość, wersja mobilna i telefon w zasięgu kciuka

Stronę lecznicy ogląda się na telefonie, często jedną ręką, czasem w samochodzie przed wyjazdem z psem.

Google pisze wprost, że nie istnieje jeden sygnał page experience, a systemy rankingowe biorą pod uwagę wiele sygnałów: Core Web Vitals, poprawne wyświetlanie treści na urządzeniach mobilnych i brak natrętnych okien zasłaniających treść. Dla lecznicy przekłada się to na kilka bardzo konkretnych poprawek.

Co poprawiamy najpierw

  1. Numer telefonu jako element klikalny w nagłówku, widoczny bez przewijania.
  2. Godziny przyjęć i dyżuru nad opisem placówki, a nie pod nim.
  3. Adres z mapą i wskazówkami dojazdu, razem z informacją o parkingu.
  4. Zdjęcia poczekalni i gabinetów w rozsądnym rozmiarze, żeby nie blokowały wczytywania.

Co usuwamy ze strony

Wyskakujące okna z zapisem do newslettera, filmy startujące samoczynnie, karuzele zdjęć na całą wysokość ekranu oraz okna czatu zasłaniające numer telefonu. W nagłej sytuacji każdy z tych elementów kosztuje wizytę, a żaden nie pomaga w wynikach wyszukiwania.

Sprawdzamy też podstawy techniczne, o których łatwo zapomnieć przy zmianie serwisu: stabilne adresy podstron, brak duplikatów tej samej treści, mapa witryny, działające przekierowania po przenosinach i dostępność strony dla robotów wyszukiwarki. Bez tego najlepszy tekst po prostu nie trafi do indeksu.

Każdą poprawkę oglądamy na telefonie, a nie tylko na monitorze. Test jest prosty: czy stojąc z niespokojnym psem przy drzwiach da się w trzy sekundy znaleźć numer, godziny i adres. Jeżeli trzeba wtedy powiększać tekst albo szukać kontaktu w stopce, wracamy do układu strony, zanim zajmiemy się treścią.

09

Dane strukturalne dla lecznicy: VeterinaryCare i godziny

Schema.org ma osobny typ dla gabinetu weterynaryjnego. Warto go użyć zamiast ogólnego oznaczenia firmy.

Google zaleca stosowanie możliwie najbardziej szczegółowego podtypu LocalBusiness. Schema.org ma typ VeterinaryCare, opisany jednym zdaniem: gabinet weterynarza. Tego właśnie używamy zamiast ogólnego oznaczenia firmy lokalnej, bo precyzyjniej opisuje to, czym jest zakład leczniczy.

Co opisujemy znacznikami

  • Nazwę, adres i współrzędne geograficzne placówki.
  • Godziny przyjęć przez openingHoursSpecification, razem z dyżurem.
  • Telefon w formacie międzynarodowym oraz adres podstrony danej placówki.
  • Zakres usług i gatunki, opisane najpierw w treści, a dopiero potem w znacznikach.

Czego znaczniki nie załatwią

Dane strukturalne nie podnoszą pozycji same z siebie i nie zastępują treści. Google zaznacza, że w funkcjach generatywnych dane strukturalne nie są wymagane i nie istnieje specjalny znacznik schema.org, który trzeba dodać. Znaczniki porządkują to, co i tak musi być napisane na stronie, oraz zmniejszają ryzyko pomyłki w godzinach.

Przy kilku adresach każdy z nich dostaje własny zestaw znaczników z własnym adresem i godzinami. Przy jednym adresie z kilkoma działami przydaje się właściwość department, która opisuje wydzieloną część placówki, na przykład laboratorium albo pracownię diagnostyki obrazowej.

Po wdrożeniu sprawdzamy znaczniki narzędziem testowym i porównujemy je z tym, co widnieje w wizytówce oraz na stronie kontaktowej. Najczęstsza usterka to godziny zmienione w jednym miejscu i zapomniane w dwóch pozostałych. Przy dyżurach i świętach taka rozbieżność kosztuje realne wizyty, a poza tym uczy wyszukiwarkę, że danym z Państwa serwisu nie warto ufać.

10

Linki, wzmianki i opinie bez łamania zasad samorządu

W tej branży odpada kupowanie publikacji. Zostaje to, co i tak działa dłużej i taniej.

Uchwała samorządu uznaje za niedopuszczalne zamawianie i sponsorowanie audycji oraz publikacji w mediach na temat zakładu leczniczego, a wśród zakazanych aktywnych form informacji wymienia artykuły na zamówienie i artykuły sponsorowane. Płatne publikacje wypadają więc z planu, niezależnie od tego, jak zachęcającą ofertę przyśle portal.

Skąd w takim razie wzmianki

  • Programy opieki nad zwierzętami prowadzone przez gminę oraz współpraca ze schroniskiem.
  • Uczelnie, koła naukowe i praktyki studenckie odbywane w Państwa zakładzie.
  • Organizacje hodowców, kluby ras i związki kynologiczne.
  • Lokalne media piszące o sprawach zwierząt z własnej inicjatywy, bez zamówienia i zapłaty.

Opinie zbierane zgodnie z zasadami Google

Google zakazuje opinii opłaconych oraz oferowania zniżek, prezentów i usług w zamian za ich wystawienie. Zabrania też zniechęcania do opinii negatywnych i wybiórczego proszenia wyłącznie o pozytywne. Zwykła prośba po wizycie, kierowana do wszystkich właścicieli, mieści się w zasadach i daje trwalszy efekt niż jednorazowa akcja. Sami zebraliśmy w ten sposób ponad 2 500 opinii w Google.

Odpowiedzi na trudne wpisy piszemy bez szczegółów leczenia i bez danych właściciela. Kodeks Etyki zakazuje również publicznego wypowiadania niekorzystnych ocen o pracy innego lekarza weterynarii, co obejmuje komentarze pod opiniami wspominającymi inny gabinet.

Wzmianki w tej branży zdobywa się powoli i najczęściej przy okazji zwykłej pracy: dnia otwartego dla szkoły, akcji znakowania kotów wolno żyjących, dyżuru na wystawie psów rasowych. Każde takie wydarzenie zostawia ślad w lokalnych serwisach, a przy okazji daje materiał na stronę, którego nie da się skopiować z żadnego innego serwisu weterynaryjnego.

Co zyskuje lecznica

Telefony z najbliższej okolicy

Widoczność budujemy na zapytaniach z nazwą dzielnicy i miasta, więc dzwonią właściciele, którzy realnie dojadą na wizytę.

Więcej wizyt umawianych z wyprzedzeniem

Opisy szczepień, sterylizacji i stomatologii docierają też do osób, które planują termin spokojnie, a nie tylko w nagłym przypadku.

Spokojniejsza rejestracja

Strona wyjaśnia, jak przygotować zwierzę i co obejmuje badanie, więc rozmowa telefoniczna dotyczy głównie wyboru godziny.

Pozostałe usługi SEO

Pozycjonowanie to nasza główna dziedzina, dlatego każdą z tych usług prowadzą specjaliści.

Pozycjonowanie AI
Widoczność w odpowiedziach ChatGPT, Gemini i Perplexity.
Pozycjonowanie lokalne
Wyniki dla Państwa miasta i Mapy Google.
Wszystkie usługi SEO

Reklama, prawo, sztuczna inteligencja i pomiar

To najtrudniejsza część, bo przepisy mówią tu więcej niż w większości branż. Podajemy je wprost i pokazujemy, co z nich wynika dla strony.

11

Co wolno podać do publicznej wiadomości o lecznicy

Ustawa wyznacza zakres, a uchwała Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej rozpisuje go na szczegóły.

Punktem wyjścia jest art. 29 ustawy o zakładach leczniczych dla zwierząt. Zakład może podawać do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach świadczonych usług weterynaryjnych, godzinach otwarcia oraz adresie, a forma i treść tych informacji nie mogą nosić cech reklamy. Ten sam przepis upoważnia Krajową Radę Lekarsko-Weterynaryjną do określenia szczegółowych zasad w drodze uchwały.

Katalog danych z uchwały

Uchwała nr 116/2008/IV Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej z 12 grudnia 2008 roku wymienia dane, które może zawierać informacja publiczna: rodzaj zakładu zgodny z wpisem do ewidencji, nazwę, adres siedziby, adres e-mail, nazwę własnej strony internetowej, numery telefonów, godziny przyjęć, zakres usług wobec gatunków, układów lub narządów oraz nazwiska lekarzy z tytułem specjalizacji. Zastrzega przy tym, że informacja publiczna nie może nosić cech reklamy ani zawierać informacji cenowych.

Gdzie wolno to publikować

Uchwała wprost dopuszcza zamieszczanie tych informacji na stronach internetowych, na wizytówkach, w broszurach informacyjnych zakładu, na tablicach przy obiekcie i w prasie w rubrykach dotyczących usług weterynaryjnych. Strona internetowa jest więc kanałem dozwolonym, a spór dotyczy nie jej istnienia, lecz języka, jakim została napisana.

W praktyce spór rzadko dotyczy faktów, a prawie zawsze sformułowań. Wątpliwości budzą zapowiedzi promocji i rabatów, zapewnienia o najwyższej jakości opieki oraz porównania z sąsiednimi gabinetami. Bezpieczny tekst opisuje, co zakład robi, dla jakich gatunków i w jakich godzinach, a ocenę zostawia właścicielowi zwierzęcia i opiniom, których nikt nie zamawiał.

Przed publikacją prosimy o akceptację treści przez kierownika zakładu, a w sprawach wątpliwych o zapytanie okręgowej izby lekarsko-weterynaryjnej.

12

Reklama płatna a pozycjonowanie w zakładzie leczniczym

Część narzędzi marketingowych jest w tej branży zamknięta. Warto wiedzieć które, zanim podpiszą Państwo umowę z agencją.

Uchwała uznaje za niedozwoloną wszelką aktywną formę informacji o zakładzie leczniczym. Wymienia rozdawanie ulotek, wizytówek i broszur poza siedzibą zakładu, wysyłanie ogłoszeń pocztą, internetowych i SMS-owych, artykuły na zamówienie i sponsorowane, plakaty poza ogłoszeniami o obowiązkowych szczepieniach, informację wielkoformatową powyżej czterech metrów kwadratowych, informację na środkach komunikacji poza samochodami zakładu oraz tworzenie w celach reklamowych prezentacji i filmów z zabiegów.

Co z tego wynika dla kampanii

Mailing, wiadomości SMS i rozsyłane ogłoszenia mieszczą się w katalogu form aktywnych. Filmy z zabiegów kręcone na potrzeby promocji budzą tę samą wątpliwość. Dlatego w zakładach leczniczych stawiamy na widoczność w wynikach wyszukiwania i w mapach, czyli na kanał, do którego właściciel zwierzęcia przychodzi sam, z własnym pytaniem, i sam decyduje, w co kliknie.

Rozmowa, którą warto odbyć najpierw

  1. Spisać listę działań proponowanych przez agencję, zwykłymi zdaniami.
  2. Przejść tę listę z kierownikiem zakładu i porównać z treścią uchwały.
  3. Pozycje wątpliwe skierować do okręgowej izby przed startem prac.
  4. Zostawić w umowie prawo wycofania działania, które izba zakwestionuje.

Kodeks Etyki dokłada dwie zasady: lekarz weterynarii nie używa nazwiska i tytułu zawodowego do reklamowania towarów i usług, a pozyskiwanie klientów w sposób niezgodny z zasadami etyki i deontologii jest niedopuszczalne. Agencja, która o tym nie wie, naraża Państwa, a nie siebie, bo odpowiedzialność zawodową ponosi lekarz.

13

Ceny, dokumentacja i dane osobowe właścicieli

Cennik na stronie to w weterynarii temat sporny. Przepisy podpowiadają jednak, co zrobić zamiast niego.

Uchwała stanowi, że informacja publiczna nie może zawierać informacji cenowych. Jednocześnie ustawa daje posiadaczowi zwierzęcia prawo do informacji o przewidywanych kosztach usługi, a Kodeks Etyki nakłada na lekarza obowiązek przekazania na życzenie właściciela zrozumiałej informacji o zakresie usług, stosowanych cenach oraz o możliwości uzyskania pomocy poza godzinami pracy zakładu.

Jak to pogodzić na stronie

  • Opisujemy, co obejmuje wizyta i od czego zależy jej przebieg, bez podawania stawek.
  • Podajemy wyraźną drogę do wyceny: telefon, formularz, rozmowa w rejestracji.
  • Wyjaśniamy, że koszt zależy od gatunku, masy ciała, badań i znieczulenia, bo tak jest naprawdę.
  • Pilnujemy jednej wersji tych zasad we wszystkich placówkach i profilach.

Dane właściciela i dokumentacja

Zakład leczniczy prowadzi dokumentację świadczonych usług oraz zapewnia jej ochronę i poufność. Formularz na stronie nie jest jej częścią i nie powinien zbierać historii choroby. Wystarczą imię, telefon, gatunek zwierzęcia i krótki opis sprawy, a resztę ustala rejestracja. Mniej pól to mniej danych do zabezpieczenia i wyższy odsetek wypełnionych zgłoszeń.

Przy opisach przypadków i zdjęciach pacjentów pytamy właściciela o zgodę i nie podajemy szczegółów, po których dałoby się go rozpoznać. Dotyczy to również mediów społecznościowych, bo publikowane tam treści bywają potem przenoszone na stronę i zaczynają żyć własnym życiem w wynikach wyszukiwania.

Zgody na zabieg, ankiety przedoperacyjne i dokumenty z wywiadem zostają w gabinecie. Na stronie zostawiamy tylko informację, że takie dokumenty będą podpisywane na miejscu, oraz listę rzeczy, które warto zabrać: książeczkę zdrowia, wyniki wcześniejszych badań i nazwy podawanych leków.

14

Widoczność w odpowiedziach sztucznej inteligencji

Odpowiedzi generowane przez modele opierają się na tych samych treściach, które muszą być poprawnie zaindeksowane.

Google pisze, że dobre praktyki SEO pozostają istotne, ponieważ funkcje generatywne w wyszukiwarce opierają się na podstawowych systemach rankingu i jakości. Wskazuje też, że strona musi być zaindeksowana i uprawniona do wyświetlania ze snippetem, a treść musi być dostępna dla robotów, bo modele korzystają z publicznie dostępnych materiałów.

Co to znaczy dla lecznicy

  • Godziny dyżuru, adres i telefon w treści strony, a nie wyłącznie na grafice.
  • Krótkie, jednoznaczne odpowiedzi na pytania, które padają w rejestracji.
  • Własne obserwacje z praktyki zamiast ogólników przepisanych z sieci.
  • Zgodność danych między stroną, wizytówką i profilami, żeby model nie miał sprzecznych źródeł.

Czego nie obiecujemy

Nikt nie kontroluje tego, co model pokaże w odpowiedzi, i nie ma tu miejsca do wykupienia. Google podkreśla, że dane strukturalne nie są wymagane w funkcjach generatywnych i nie istnieje specjalny znacznik, który do nich wprowadza. Zostaje praca nad treścią i stanem technicznym serwisu, czyli dokładnie to, co poprawia również zwykłe wyniki wyszukiwania.

Sprawdzamy natomiast, jak Państwa placówka jest opisywana w popularnych narzędziach opartych na modelach, i zgłaszamy błędne dane tam, gdzie da się to zrobić: najczęściej w wizytówce, w katalogu branżowym albo na stronie, z której model czerpał informacje o godzinach.

Najgroźniejsza pomyłka dotyczy dyżuru. Model, który poda nieaktualną godzinę zamknięcia, wyśle właściciela pod zamknięte drzwi z chorym zwierzęciem, a skutek odbije się na opiniach, choć wina leży po stronie nieaktualnego źródła. Dlatego godziny i zakres pomocy nocnej traktujemy jak dane, które aktualizuje się od razu, w każdym miejscu naraz.

15

Pomiar, raport i czas: co widać po kolejnych miesiącach

Umawiamy się na liczby, które da się sprawdzić w telefonie i w rejestracji, a nie na ogólne wrażenie poprawy.

Google stwierdza wprost, że nikt nie może zagwarantować pierwszego miejsca w wynikach, i radzi ostrożność wobec firm, które nie chcą jasno wyjaśnić, co zamierzają zrobić. Dlatego umowa opisuje zakres prac i sposób raportowania, a nie obietnicę miejsca w rankingu. Sprawdzić nas można po tym, co pojawia się w raporcie co miesiąc.

Co raportujemy

  • Telefony i kliknięcia w trasę z Profilu Firmy w Google, w podziale na placówki.
  • Zgłoszenia z formularzy oraz wejścia na strony usług, jeżeli pomiar jest możliwy.
  • Widoczność fraz z nazwą miasta i dzielnicy oraz fraz usługowych.
  • Wykonane prace i plan na kolejny miesiąc, żeby było wiadomo, za co Państwo płacą.

Ile to trwa i od czego zależy koszt

Czas zależy od liczby zakładów leczniczych w okolicy, wieku domeny, stanu technicznego serwisu i tego, ile treści trzeba napisać od zera. W mniejszym mieście pierwsze ruchy widać szybciej, w dużej aglomeracji praca zaczyna się od dzielnic i pojedynczych usług. Pracujemy na umowach na 12, 24 lub 36 miesięcy albo bezterminowych z trzymiesięcznym wypowiedzeniem, a projekt prowadzi stały opiekun.

Mamy oddziały w siedmiu miastach: Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Bydgoszczy, Kielcach i Zabierzowie, a pozycjonowanie jest naszą główną specjalizacją od ponad dekady. Pod numerem 222 500 844 odpowiadamy również wtedy, gdy chcą Państwo tylko sprawdzić, czy planowane działanie da się pogodzić z uchwałą samorządu.

16

Najczęstsze błędy na stronach lecznic weterynaryjnych

Lista zebrana z audytów serwisów weterynaryjnych. Większość tych usterek da się poprawić w kilka dni.

Najczęstszy błąd jest jednocześnie najprostszy: numer telefonu i godziny przyjęć schowane pod długim opisem historii gabinetu. Drugi to jedna strona opisująca wszystkie usługi naraz, przez co żadna nie odpowiada na konkretne zapytanie. Trzeci to zdjęcia w pełnej rozdzielczości, przez które serwis ładuje się wolno na telefonie w terenie.

Błędy, które kosztują więcej niż pozycje

  • Słowo klinika w nazwie i w tytułach podstron bez odpowiadającego mu wpisu do ewidencji.
  • Cennik na stronie mimo zakazu informacji cenowych w informacji publicznej.
  • Hasła o najlepszej opiece i wyjątkowym sprzęcie, czyli treść o cechach reklamy.
  • Opinie zbierane za zniżkę na kolejną wizytę, wbrew zasadom Google.

Błędy techniczne i organizacyjne

  1. Dwie wizytówki dla jednego adresu, z różnymi godzinami przyjęć.
  2. Strony placówek zbudowane metodą kopiuj i wklej, z jedną zmienioną nazwą dzielnicy.
  3. Formularz zbierający opis choroby zwierzęcia bez wyraźnej potrzeby.
  4. Brak informacji o pomocy poza godzinami pracy, mimo że zakład ją zapewnia.

Do tego dochodzą usterki, które widać dopiero po dłuższej obserwacji: teksty poradnikowe bez przejścia do usługi, strona kontaktu bez godzin, mapa wskazująca wjazd od niewłaściwej ulicy oraz zakładka aktualności, w której ostatni wpis pochodzi sprzed kilku lat. Każda z nich osłabia wrażenie, że lecznica działa i odbiera telefon.

Poprawki układamy w kolejności od tych, które najszybciej zwracają telefony. Zwykle zaczynamy od wizytówki i nagłówka strony, potem rozdzielamy usługi na osobne podstrony, a dopiero na końcu zabieramy się za treści poradnikowe, które pracują wolniej, lecz dłużej.

Pozycjonowanie lecznicy: pytania i odpowiedzi

Nie znaleźli Państwo odpowiedzi? Chętnie odpowiemy telefonicznie lub mailowo.

Napisz do nas
Czy zakład leczniczy dla zwierząt może się reklamować w internecie?

Ustawa o zakładach leczniczych dla zwierząt pozwala podawać do publicznej wiadomości zakres i rodzaje świadczonych usług, godziny przyjęć oraz adres, ale zastrzega, że forma i treść takiej informacji nie mogą mieć cech reklamy. Pozycjonowanie opieramy więc na rzeczowym opisie praktyki i danych praktycznych, a sformułowania budzące wątpliwości zostawiamy Państwu do decyzji przed publikacją.

Przyjmujemy też zwierzęta gospodarskie i jeździmy w teren. Czy to zmienia plan?

Tak. Zapytania o obsługę stad, rozród czy wyjazdy do gospodarstw wyglądają inaczej niż te o psa i kota, a rywalizacja o nie bywa mniejsza. Dla tej części praktyki przygotowujemy osobne podstrony z obszarem dojazdu i zakresem czynności, żeby nie ginęły wśród treści pisanych dla właścicieli zwierząt domowych.

Co zrobić z negatywną opinią po trudnym przypadku?

Nie usuwamy i nie kupujemy opinii. Pomagamy przygotować spokojną odpowiedź, która nie ujawnia danych właściciela ani przebiegu leczenia, oraz ustawić zbieranie opinii po zwykłych wizytach. Pojedynczy trudny wpis wśród wielu rzetelnych waży wtedy dużo mniej, także dla osoby, która czyta profil przed telefonem.

Mamy dwie placówki w różnych dzielnicach. Jak to ułożyć?

Każda placówka dostaje własną podstronę z adresem, zespołem, dyżurami i listą przyjmowanych gatunków oraz osobną wizytówkę w Google. Dzięki temu podstrony nie odbierają sobie widoczności, a właściciel zwierzęcia trafia do tej, do której ma bliżej. Wyniki dla obu adresów raportujemy oddzielnie.

Pozycjonowanie w całej Polsce

Mamy biura w 7 miastach. Spotkania odbywają się po wcześniejszym umówieniu, a przygotujemy salę i zespół doradców.

Umów spotkanie w oddziale

Warszawa

ul. Świętokrzyska 18/505
00-002 Warszawa

Kraków

ul. Rybitwy 22/326
30-722 Kraków

siedziba
Pozycjonowanie Kraków

Łódź

al. Kościuszki 3/4
90-418 Łódź

Poznań

ul. Juliusza Słowackiego 55/1
60-521 Poznań

Bydgoszcz

ul. Kujawska 8/5
85-031 Bydgoszcz

Kielce

ul. Henryka Sienkiewicza 66/2
25-501 Kielce

Zabierzów

ul. Szkolna 51
32-080 Zabierzów

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

Wstępna ocena strony
Wskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
Analiza ruchu i konkurencji
Pokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
Plan pierwszych miesięcy
Kolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Konsultacja ze specjalistą SEO